czwartek, 17 czerwca 2010
A Ty wiedz, że będę Twoim porannym deszczem
Ogarnięta stresem pochodzenia sesyjnego nie mam kiedy stworzyć nowych zdjęć, a myślami już jestem na wakacjach. Ażeby przegnać ciężkie chmury w moim umyśle, zamieszczę kilka moich ulubionych zdjęć z zeszłych wakacji w Szczecinie. Mam nadzieję, że i Wam się spodobają.






środa, 26 maja 2010
With an attitude I'd wish I had
Wracam wreszcie po dość długiej przerwie. Ach, ten licencjat (co prawda jeszcze prawie miesiąc męczarni przede mną).
Strasznie dzisiaj u mnie wieje, już myślałam, że z tego powodu zdjęcia nie wyjdą. Po podmuchach wiatru wyglądałam jak czupiradło, ale jakoś dało radę z ciągłą pomocą szczotki :) Mam na sobie żorżetową bluzę, którą wygrzebałam z szafy babci. O ile się nie mylę, do naszej szafy trafiła z szafy cioci i nadal wzbudza zainteresowanie. Podoba mi się jej kolor, taka ciemna kawa z mlekiem. Od razu kojarzy mi się z tym napojem, który uwielbiam :) Lubię ubrania, które mają duszę, swoją historię, są znacznie ciekawsze.
Tytuł posta to pierwsza linijka tekstu piosenki "Pożegnanie małego wojownika" Czesława. To moja ulubiona piosenka z jego nowej płyty, polecam!
A teraz kilka zdjęć:



Zdjęcia wykonał mój chłopak
Bluza: z szafy
Bluzka: H&M
Spodnie: C&A
Baleriny: Deichmann
Bransoleta: prezent
Zegarek: Swatch
Strasznie dzisiaj u mnie wieje, już myślałam, że z tego powodu zdjęcia nie wyjdą. Po podmuchach wiatru wyglądałam jak czupiradło, ale jakoś dało radę z ciągłą pomocą szczotki :) Mam na sobie żorżetową bluzę, którą wygrzebałam z szafy babci. O ile się nie mylę, do naszej szafy trafiła z szafy cioci i nadal wzbudza zainteresowanie. Podoba mi się jej kolor, taka ciemna kawa z mlekiem. Od razu kojarzy mi się z tym napojem, który uwielbiam :) Lubię ubrania, które mają duszę, swoją historię, są znacznie ciekawsze.
Tytuł posta to pierwsza linijka tekstu piosenki "Pożegnanie małego wojownika" Czesława. To moja ulubiona piosenka z jego nowej płyty, polecam!
A teraz kilka zdjęć:
Zdjęcia wykonał mój chłopak
Bluza: z szafy
Bluzka: H&M
Spodnie: C&A
Baleriny: Deichmann
Bransoleta: prezent
Zegarek: Swatch
niedziela, 14 marca 2010
Pierwszy
W końcu, po dość długim czasie zastanawiania się, postanowiłam założyć bloga. Na razie jest on w trakcie tworzenia, jeszcze parę rzeczy będę chciała w nim zmienić.
Chciałabym, żeby ten blog pokazywał jakąś część mnie, żeby był miejscem, które będzie takim oderwaniem się od codzienności i gdzie zawsze po latach będę chciała wracać (mam nadzieję, że tyle przetrwa). Chciałabym także, aby ten blog łączył w sobie wiele moich pasji, do czego nawiązuje również jego nazwa. Połączenie wszystkiego w jednym miejscu (czyli mody, pisania wierszy, muzyki, malowania i rysowania) na pewno nie zawsze będzie łatwe, bo nie chcę też, aby zrobił się tu niezrozumiały bałagan. Mimo to, postaram się, żeby mój cel został osiągnięty w pełni.
Na pierwszy rzut - jako, że zima za oknem jednak nie daje za wygraną - wrzucam kilka zdjęć zrobionych podczas zimowego spaceru.Chciałabym, żeby ten blog pokazywał jakąś część mnie, żeby był miejscem, które będzie takim oderwaniem się od codzienności i gdzie zawsze po latach będę chciała wracać (mam nadzieję, że tyle przetrwa). Chciałabym także, aby ten blog łączył w sobie wiele moich pasji, do czego nawiązuje również jego nazwa. Połączenie wszystkiego w jednym miejscu (czyli mody, pisania wierszy, muzyki, malowania i rysowania) na pewno nie zawsze będzie łatwe, bo nie chcę też, aby zrobił się tu niezrozumiały bałagan. Mimo to, postaram się, żeby mój cel został osiągnięty w pełni.
płaszcz: C&A
spodnie: C&A
botki: sklepik + handmade
kokarda: sklepik
rękawiczki: prezent
A oto mój obecny widok z okna. Chu, chu, cha, nasza zima zła!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
